Notorycznie wysychają mi biszkopty. Zostawiam niedomkniętą
siatkę albo ma gdzieś dziurkę. Ciągle sobie powtarzam, że muszę kupić specjalny
słoik do ciastek i na powtarzaniu się kończy…. a stos suchych biszkoptów
rośnie. Wykorzystuje je na różne sposoby: jako spód do ciasta, zmielone w
formie posypki lub warstwy w deserze i do lizaków dla dzieci :) Właśnie one są gwiazdą
dzisiejszego wpisu. Bardzo fajne, delikatne w smaku, idealne dla maluchów, które
za nimi przepadają. Prezentujemy je Wam w dwóch odsłonach z posypką Halloweenową
oraz kolorowymi patyczkami. Jeśli jednak lubicie mieć bardzo czyste dzieci to
nie jest przepis dla Was, bo usmarowana, szczęśliwa czekoladowa buzia
gwarantowana.