wtorek, 17 maja 2016

Gorące Kubki Knorr

Jakiś czas temu dostałyśmy od firmy Knorr nowe Gorące Kubki do przetestowania. Z wielkim zaciekawieniem zaczęłam czytać czym różnią się nowe Gorące Kubki, od poprzednich (za wyjątkiem znacznie ciekawszej grafiki ma się rozumieć :)). Oto kilka słów mojej refleksji.




Nowe Gorące Kubki nie mają glutaminianu sodu, co jest zdecydowanym atutem. Smak zupki borni się sam, nie potrzebuje ulepszaczy. Drugą rzeczą jaka przykuła moją uwagę (a nie wiem czy nie powinna znaleźć się na miejscu pierwszym) jest obniżenie ilości soli o 24% w stosunku do poprzednich kubków. Jest to zdecydowany plus ponieważ wszystkie gotowe dania mają przerażającą ilość soli, co zazwyczaj negatywnie wpływa na smak. Suszone warzywa i zioła użyte do produkcji Gorących Kubków pochodzą ze zrównoważonych upraw, nadając zupką zdecydowanie wyjątkowego smaku. Znane mi tego typu produkty innych marek mają zazwyczaj dość zawiesistą konsystencje, nieciekawy kolor, a suszone warzywa lub makarony, które w nich pływają niezachęcają zazwyczaj do jedzenia. Tu jest odwrotnie, wszystko przyciąga, od fantastycznego zapachu, po fajną konsystencje, na wyglądzie kończąc. No, ale najważniejsze… smak?



Smak zdecydowanie fantastyczny. Zupa cebulowa z prawdziwą nutą cebuli, barszcz czerwony aż kipi burakami, a ogórkowa niemal jak u mamy. Szesnaście wariantów smakowych sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie. Mamy tutaj zarówno borowikową, serową, zieloną cebulkę, czy gulaszową. Zupki mają różne warianty, niektóre są z grzankami inne z makaronem. Każdy znajdzie coś dla siebie :) Nowe Gorące Kubki Knorr mogę Wam z czystym sumieniem polecić, a że zbliża się lato będzie wiele możliwości do ich kosztowania :)





3 komentarze:

  1. nie jadam takich zup, kiedyś na wakacje zabierałam, ale już z 10 lat nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly