Ostatnio po obiedzie zostało mi nieco pesto. Szkoda mi było
go wyrzucić, a nie cierpię jeść dwa dni pod rząd tego samego (choćby to była
nawet pizza:). Postanowiłam że z pesto, które zostało zrobię grzanki. Szybko przejrzałam lodówkę i w
niedzielny poranek wzięłam się za szykowanie śniadania. Efekt był wspaniały. Po
całym mieszkaniu roznosił się cudowny zapach, a sam smak grzanek... mniam! Mój mąż, który nie jest zbytnim fanem śniadań zjadł całą porcję, po czym leciałam do kuchni szykować kolejną. Ponadto sporym atutem jest szybkość i łatwość w przygotowaniu
– praktycznie całą robotę odwala za nas piekarnik. Szczerze polecam, nie tylko
na śniadania, ale też przekąski i kolacje.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia włoska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia włoska. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 22 lutego 2015
wtorek, 11 listopada 2014
Lasagne bolognese - czyli lazania po bolońsku
Lazania przez bardzo długi czas był moją zmorą. Niby wszystko
wychodziło, a jednak ciągle czegoś brakowało. Sos był zbyt słabo doprawiony,
beszamel taki nijaki, a o warstwach w ogóle nie wspomnę. Zrobiłam kilkanaście (jeśli
nie kilkadziesiąt) lazani i w końcu znalazłam przepis na najlepszą domową
lazanie. Kluczem do rozwiązania okazał się makaron. Już wiem, że suchy nie jest
dobrym rozwiązaniem. Użyć trzeba świeżego makaronu, który można kupić w każdym
markecie (znajdziecie go w lodówkach). Wówczas lazania jest znacznie
smaczniejsza, makaron miękki, a warstwy pięknie widoczne. Jeśli jeszcze nie
próbowaliście lazani to najwyższy czas :)
wtorek, 11 marca 2014
Cannelloni z mięsem mielonym i groszkiem
Jesteśmy wielkimi fankami
makaronu i uwielbiamy go w każdej postaci! Niemal tak często jak spaghetti
gości na naszym stole cannelloni – makaronowe rurecznik nadziane rozmaitym
farszem. Dzisiaj tradycyjnie z sosem boloński z dodatkiem groszku zapiekane pod
beszamelem.Pychota!!
wtorek, 14 stycznia 2014
wtorek, 15 października 2013
Spaghetti carbonara
Wczoraj mój synek po długich
namysłach co chciałby zjeść na obiad w końcu wymyślił. Cytując: „Taki makaron
co jadłem na wakacjach z dziadkiem”. Po chwili mojego zastanawiania wpadłam w
końcu o jaki makaron mu chodziło. Było to mianowicie spaghetti carbonara
spożywane w Weronie we Włoszech. Po przejrzeniu zawartości lodówki stwierdziłam,
że mam wszystko potrzebne do przygotowania tego dania wiec wzięłam się do roboty.
Makaron wyszedł super, delikatny, aksamitny
w smaku z wyraźnym aromatem boczku. Pychotka!
środa, 17 lipca 2013
Calzone
Ostatnio na naszym obiedzie pojawił się u nas nie zapowiedziany i dawno nie widziany gość. Było nam niezwykle miło go gościć, zwłaszcza że tego dnia miałyśmy obiad mistrzów. Delikatne ciasto z bogatym farszem zapiekane w jedną całosć jako calzone.Obiad smakował nam wyśmienicie: wspaniała atmosfera, cudowne towarzystwo i fantastyczne jedzenie.. czego chcieć więcej?:)
poniedziałek, 3 czerwca 2013
Piadina
Podczas moich wakacji we
Włoszech, przez zupełny przypadek miałam okazję skosztować Piadinę. Jest to placek przygotowany z mąki
i smalcu z rozmaitym nadzieniem. Farsz może stanowić ser, rukola, prosciutto z pomidorem lub
cokolwiek innego, na co pozwoli nam wyobraźnia. Całość dania to przepyszny placek z
nadzieniem, który jest doskonałą przekąską na ciepło.
czwartek, 9 maja 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)






