Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Porady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Porady. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 lipca 2015

Zdrowe przekąski na podróż z dzieckiem

Wielogodzinna podróż z dzieckiem jest nie lada wyzwaniem! Myślimy o tym co zabrać, jak dziecko ubrać, gdzie zrobić przystanki, a bardzo często zapominamy o przekąskach. Później na prędce kupujemy jakieś wafelki, ciasteczka, czy inne „cukrowe” jedzenie na stacji benzynowej.  Jeśli uda nam się nie zapomnieć o przekąskach dla dziecka, często wybieram je niezbyt rozważanie. Dajemy dziecku pseudozdrową mleczną kanapkę w czekoladzie, a później dziwimy się że cała tapicerka, fotelik i dziecko w czekoladzie :) Wściekamy się, że trzeb będzie prać, czyścić i myć, co gorsza niekiedy mamy pretensje do samego dziecka ( no bo jak mogło tak wszystko pobrudzić jednym batonem?) A dziecko jest tylko dzieckiem, będzie brudzić, smarować i wklepywać :) Innym razem dajemy mu np. krakersy. OK, tym nie pobrudzi zbytnio, ale krakersy, jak powszechnie wiadomo są słone, wiec będzie mu się chciało pić. Będzie dużo pić, to będzie wołać (lub nie wołać tylko zwyczajnie zrobi) siusiu. Trzeba się będzie często zatrzymywać i znowu złość (bo jak to tak co 15 minut stawać jak przed nami 10 godzin jazdy?) Naprawdę warto przyszykować i zapakować dla dziecka prowiant. Mało, ze wybierzemy takie smakołyki co nie narobią zbyt dużo szkód w samochodzie, to jeszcze jest szansa, że wepchniemy w nie coś zdrowego i pożywnego :)

poniedziałek, 18 maja 2015

Szparagi

Wreszcie nadszedł sezon na szparagi. Nie trwa on zbyt długo więc warto się nacieszyć i nasycić tym warzywem w pełni. Poniżej przedstawiamy kilka rad (dla niewtajemniczonych), jak się zabrać za te małe białe i zielone cuda natury :)

poniedziałek, 22 grudnia 2014

12 potraw wigilijnych

W naszym kraju mamy wiele tradycji wigilijnych. Jedną z nich jest 12 postnych potraw na wigilijnym stole. Mało, że mają być na stole to jeszcze każdą z nich powinniśmy choć trochę skosztować, bo inaczej odwróci się od nas szczęście :) Dzisiaj chciałybyśmy przedstawić króciutkie zestawienie propozycji takich 12 potraw:

wtorek, 3 czerwca 2014

13 sposób na oszczędności w domowym budżecie

Obserwujmy i porównujmy ceny. Nie warto być wiernym jednemu sklepowi. Idąc na spacer, czy kolejne zakupy czytajmy ceny, zapamiętujmy i porównujmy. Naprawdę to się opłaca. Weźmy chociażby nasze polskie truskawki na które jest sezon. Na stoisku obok tramwaju kosztowały 8zł, w jednym z dyskontów 10zł, a u pani w warzywniaku osiedlowym 6zł za kilogram. Gdzie kupić upragnione czerwone owoce? Oczywiście tam gdzie najtaniej :) (pod warunkiem oczywiście podobnej jakości owoców).

Róbmy zakupy z listą. Wiem, klasyk ale się sprawdza. W domu robimy dokładną listę co trzeba kupić i idziemy po konkretne produkty. Zaoszczędzamy czas i pieniądze. Nie kupimy 4 opakowania oregano bo wydaje nam się, że jest już końcówka, czy kolejnego przecieru. Kupimy to co potrzebne i niezbędne (pod warunkiem, że będziemy się listy trzymać i nie dorzucać w sklepie tego co na niej nie ma. Ponadto robiąc zakupy z listą nie wchodzimy w alejki, które nie musimy, toteż dodatkowe produkty nas zbędnie nie kuszą :)

Korzystajmy z promocji. To nie wstyd! Jeśli sklep nam proponuje dwie puszki pomidorów w cenie jednej i faktycznie płacimy za jedną, a nie jest to chwyt reklamowy to kupmy je. Jeśli wiemy, że rodzina uwielbia spaghetti i zapiekanki to weźmy od razu 4 albo jeszcze lepiej 6. To produkt, który się nie psuje, a mały zapasik zawsze się przyda. Gotując kolejny obiad mamy puszkę w szafce, a zaoszczędzone pieniądze w kieszeni.

Jednak równocześnie je sprawdzajmy, aby upewnić się czy promocja, na pewno jest promocją. Wiele razy spotkałyśmy się z faktem, że cena produktu, który w gazetce lub na półce został oznaczony promocja tak naprawdę występuje w regularnej cenie, a czasami nawet droższej niż np. w innym sklepie. Ostatnio napotkałam się na promocje kawy 100g za 11,50 plus drugie opakowanie za 5, czyli razem 16, 50 za 200g kawy, a w innym sklepie 200g kawę kupiłam za 14 zł. Nie dajmy się nabierać!


Unikajmy zakupów na stacjach benzynowych czy bufetach. Jest to sprawa o której na pewno wszyscy wiedzą, ale też warto o tym wspomnieć. Produkty na stacjach benzynowych, bufetach czy w miejscach gdzie znajduje się tylko kawiarenka i nic więcej w pobliżu, są zazwyczaj dużo droższe niż w sklepach osiedlowych, czy supermarketach. Z tego względu polecamy zawsze mieć przy sobie małą butelkę wody, czy jakąś drobna przekąskę, by potem nie zapłacić majątku za batonika czy kanapkę. Raz dałam się tak złapać i w kawiarence przy banku zapłaciłam 3 zł za mała butelkę wody niegazowanej. Nigdy więcej.

Szykujmy sobie drugie śniadania.  Niby banał, ale bardzo często wygrywa u nas lenistwo lub brak produktów. Samodzielnie przyrządzone śniadanie jest dużo tańsze niż kupne. A to tylko jeden z licznych plusów… inne to jakość produktów, świeżość, skład czy brak nie lubianych przez nas elementów np. w kanapce. Ponadto jeśli przygotowujemy coś dzieciom to możemy świadomie przemycić im masę wartościowych produktów np. owoców, warzyw, pestek. Mamy wtedy pewność, że dziecko coś fajnego i zdrowego, a nie solone chipsy z colą.

Hodujmy zioła. Zwłaszcza w okresie wiosenno-letnim. Po co za każdym razem wydawać 4-5złote na doniczki bazylii, kiedy możemy ją mieć zawsze pod ręką. Raz kupujemy wyrośnięte ładne rośliny, przesadzamy do większych doniczek. Ustawiamy na parapecie, codziennie podlewamy i mamy pod ręką ulubioną miętę, bazylie, czy tymianek.


Robienie własnych przetworów czy to dżemu, powideł lub kompotów. Wprawdzie stracimy nieco czasu, a czasem i cierpliwość, ale efektem będą wyśmienite, domowe przetwory. Zrobione samodzielnie pozwalają zaoszczędzić pieniądze, dają mnóstwo satysfakcji oraz pewność jakości. Ponadto wiemy, że nie znajdują się w nich żadne polepszacze smaku, sztuczne barwniki, czy nadmierna ilość cukru. Zapewniam, że zimą będą rozchwytywane:)

Kupujmy dojrzałe przecenione warzywa. Wiem, wiem najważniejsza jest jakoś produktu, a taki dojrzały kalafior czy brokuł nie do wszystkiego się nadaje. Owszem, zgadam się z tym. Jednak jeśli planuje zupę krem to nie potrzebuje super świeżego kalafiora. Taki dojrzały kosztuje u nas 2,50 zamiast ceny 4,50zł za świeżego. Nawet jeśli nie planujemy akurat zupy to zaplanujmy, albo puree, albo warzywa zapiekane pod beszamelem. Oczywiście nie kupujmy produktów nadpsutych czy nadgniłych. Tego zdecydowanie odradzamy.

Nie wyrzucajmy pieczywa.  Jeśli zrobiło się czerstwe to zmielmy je na bułkę tartą. Jeśli nie mamy do tego maszyny to posmarujmy masłem czosnkowym i zróbmy grzanki. A to tylko dwie możliwości na jego wykorzystanie...


Ani żadnego innego jedzenia.  Zostały resztki z obiadu? Zjedzmy je na drugi dzień. Nie lubimy jeść dwa dni pod rząd tego samego? Przeróbmy to co zostało. Niedojedzone spaghetti zamieńmy na zapiekankę, ziemniaki na puree, kotleta na tortille J

Nabiału kupuj tyle ile potrzeba i każdej innej szybko psującej się żywności. Mimo że lubię robić zakupy na cały tydzień to zawsze dobrze się zastanawiam ile kupić jogurtu, kefiru czy maślanki. Są to produkty, które szybko się psują, dlatego wole kupić mniej niż później wyrzucić przeterminowane.

Zakupy z dziećmi często powodują znaczne zwiększenie ilości produktów w koszyku. Na to też jest sposób. Wchodząc do sklepu zaznaczmy, ze dziecko może sobie wybrać jakiś jeden produkt. W trakcie całych zakupów może zmieniać ten produkt w zależności od tego co mu „wpadnie” w oko, ale finalnie jest to jedna rzecz np. jajko niespodzianka. Pozwoli nam to zaoszczędzić w sklepie kłótni, pieniędzy oraz nerwów.

niedziela, 23 marca 2014

Porady: Gotowanie jajek :)

Dzisiaj chciałybyśmy podzielić się z Wami kilkoma praktycznymi radami dotyczącymi jajek. Wielkanoc już za jakiś czas więc taka wiedza przyda się każdemu. A może Wy macie jakieś fajne, sprawdzone sposoby na jajka? Podzielcie się nimi z nami : )

Printfriendly